Dodatek dla uczniów
Uśmiechnij się || Kącik Patriotyczny || Moja Pasja || Gdybym mógł zmienić na świecie jedną
rzecz to... || Nasze Zwierzęta
|| Świąteczne ankiety || Ciekawostki dla ciekawskich
Uśmiechnij się
Rubrykę ,,Uśmiechnij się” prowadzi Paweł
Tomaszewski, klasa I licealna.
W restauracji
Pan Nowak je obiad w restauracji. Siada przy wolnym stoliku.
Zamawia zupę owocową, drugie danie i kompot.
Kelner podaje zupę.
– Nie mogę jeść tej zupy – mówi pan Nowak.
Kelner zabiera talerz i po chwili przynosi inną zupę, ogórkową.
– Nie mogę jeść zupy – powtarza pan Nowak.
– Dlaczego? Nie lubi pan zupy? – pyta kelner.
– Lubię zupę, ale nie mam łyżki – odpowiada pan Nowak.
Po chwili pan Nowak woła znów kelnera:
– Proszę pana, w zupie jest mucha!
Kelner wyjmuje muchę z zupy.
– Już nie ma muchy, proszę pana!
– Gdzie jest kierownik? Proszę zawołać kierownika! – denerwuje się
pan Nowak.
– Nie ma kierownika, jada obiady w domu – odpowiada kelner.
Sąsiadka państwa Kowalskich
kupiła sobie auto. Nie miała prawa jazdy, musiała więc ukończyć kurs
samochodowy i zdać egzamin. Po skończonym egzaminie zapytała egzaminatora:
– Jednej rzeczy nie wiem. Proszę mi powiedzieć, czy to zaszkodzi
mojemu samochodowi, jeśli skończy się benzyna, a ja mimo to będę jechała
dalej?
Sąsiadka państwa Kowalskich
zapytała małego Jacka:
– Czy jesteś jedynakiem?
Jacek odpowiedział:
– Nie, rodzice mają jeszcze małego fiata.
Pan Kowalski spotyka sąsiadkę
i opowiada:
– Niech pani sobie wyobrazi, byłem wczoraj świadkiem wypadku. Widziałem,
jak auto przejechało kominiarza.
Na to sąsiadka przerażona:
– Mój Boże, w dzisiejszych czasach człowiek nie jest bezpieczny
nawet na dachu.
Zabraniam ci używać brzydkich słów – strofuje ojciec syna.
– Ależ tato, tych słów używał Mikołaj Rej!
– Już więcej się z nim nie baw!
Wiek dwudziesty pierwszy. Ruchliwa ulica wielkiego miasta.
Jezdnia pełna samochodów, jadących z wielką szybkością. Na
chodniku stoi smutny przechodzień, który usiłuje przejść na drugą
stronę ulicy. Po przeciwnej stronie widzi innego przechodnia.
Woła do niego:
– Jak się panu udało przejść na tamtą stronę?
– Ja nie musiałem przechodzić – odpowiada tamten. – Ja się urodziłem po
tej stronie ulicy.
|
|