tarcza Biuletyn Szkolny

Numer 3 (78) - grudzień - rok szkolny 2005/2006

Dodatek dla uczniów


Uśmiechnij się || Kącik Patriotyczny || Moja Pasja || Gdybym mógł zmienić na świecie jedną rzecz to... || Nasze Zwierzęta || Świąteczne ankiety || Ciekawostki dla ciekawskich

Uśmiechnij się


Rubrykę ,,Uśmiechnij się” prowadzi Paweł Tomaszewski, klasa I licealna.

W restauracji
Pan Nowak je obiad w restauracji.  Siada przy wolnym stoliku.  Zamawia zupę owocową, drugie danie i kompot.
Kelner podaje zupę.
– Nie mogę jeść tej zupy – mówi pan Nowak.
Kelner zabiera talerz i po chwili przynosi inną zupę, ogórkową.
– Nie mogę jeść zupy – powtarza pan Nowak.
– Dlaczego?  Nie lubi pan zupy? – pyta kelner.
– Lubię zupę, ale nie mam łyżki – odpowiada pan Nowak.
Po chwili pan Nowak woła znów kelnera:
– Proszę pana, w zupie jest mucha!
Kelner wyjmuje muchę z zupy.
– Już nie ma muchy, proszę pana!
– Gdzie jest kierownik?  Proszę zawołać kierownika! – denerwuje się pan Nowak.
– Nie ma kierownika, jada obiady w domu – odpowiada kelner.


Sąsiadka państwa Kowalskich kupiła sobie auto.  Nie miała prawa jazdy, musiała więc ukończyć kurs samochodowy i zdać egzamin.  Po skończonym egzaminie zapytała egzaminatora:
– Jednej rzeczy nie wiem.  Proszę mi powiedzieć, czy to zaszkodzi mojemu samochodowi, jeśli skończy się benzyna, a ja mimo to będę jechała dalej?


Sąsiadka państwa Kowalskich zapytała małego Jacka:
– Czy jesteś jedynakiem?
Jacek odpowiedział:
– Nie, rodzice mają jeszcze małego fiata.

Pan Kowalski spotyka sąsiadkę i opowiada:
– Niech pani sobie wyobrazi, byłem wczoraj świadkiem wypadku.  Widziałem, jak auto przejechało kominiarza.
Na to sąsiadka przerażona:
– Mój Boże, w dzisiejszych czasach człowiek nie jest bezpieczny nawet na dachu.
Zabraniam ci używać brzydkich słów – strofuje ojciec syna. 
– Ależ tato, tych słów używał Mikołaj Rej!
– Już więcej się z nim nie baw!

Wiek dwudziesty pierwszy.  Ruchliwa ulica wielkiego miasta.  Jezdnia pełna samochodów, jadących z wielką szybkością.  Na chodniku stoi smutny przechodzień, który usiłuje przejść na drugą stronę ulicy.  Po przeciwnej stronie widzi innego przechodnia.  Woła do niego:
– Jak się panu udało przejść na tamtą stronę?
– Ja nie musiałem przechodzić – odpowiada tamten. – Ja się urodziłem po tej stronie ulicy.



humor



Kalendarz szkolny | Informacje o szkole | Komitet rodzicielski | Klasy | Kącik uczniów | Album szkolny | Dla nieobecnych | Biuletyn Szkolny | Kontakt