Od redakcji
Szanowni Państwo,
Jestem skłonna uwierzyć, że święta Bożego Narodzenia
mają w sobie coś magicznego.
Bo jak inaczej wytłumaczyć tak dużą liczbę tekstów, które
do nas dotarły do opublikowania w tym numerze? Cieszę się, że Mikołaj jest
takim natchnieniem, trzymam więc kciuki, by spełnił marzenia tych, którzy
go o to proszą. A jakie są te marzenia, o tym przeczytacie właśnie w tym numerze.
Dowiecie się również, dlaczego nasz popularny święty ubiera się na
czerwono, gdzie mieszka i jakim mówi językiem. W bieżącym numerze zdradzimy
również, co tradycyjnie znajduje się na stole wigilijnym konsula Włodzimierza
Zdunowskiego oraz co należy do jego ulubionych dań i nie są to wcale ślimaczki
zapiekane w homarowym sosie.
Nie mogę się pożegnać bez życzeń. Co najlepiej życzyć? – wszystkim wszystkiego
dobrego, a więc rodzicom – dobrych dzieci, dzieciom – dobrych ocen a nauczycielom
– dobrej wiary, że każdy uczeń będzie zawsze przygotowany do lekcji.
Zapraszam do lektury!
Violetta Pieniak
|