Tę książkę polecam...
Nigdy w życiu!
Książkę tą określano mianem polskiej Bridget Jones, jednak
sama jej autorka nie przepada za takimi skojarzeniami. Jej bohaterka również
cierpi z powodu mężczyzn, ale prowadzi zupełnie inne życie, niż postać Helen
Fielding.
Judyta kończy trzydzieści siedem lat, leczy rany po mężu, który ją
porzucił i – choć temu usilnie zaprzecza - marzy o wielkim uczuciu. Sama
buduje dom na wsi i sama wychowuje nastoletnią Tosię. Udziela porad w piśmie
kobiecym i nie zarabia tak dobrze jak Bridget Jones ani nie czuje się, jak
ona, kobietą sukcesu. Nie wstydzi się swoich słabości i kompleksów,
ma poczucie humoru, a po każdym kryzysie wybucha w niej nowa bomba energii.
Otacza ją grono przyjaciół, rozwiedzeni i męczący rodzice oraz pies
i kilka kotów. W końcu także mężczyzna, który „jest inny niż
wszyscy”.
„Nigdy w życiu” to książka napisana lekkim językiem i niezwykle
zabawna. Wciąga jak najsilniejszy wir głębokiej rzeki a jej akcja toczy się
miękko, jak jabłko po zielonej trawce.
„Na ulicy ludzie na mnie patrzyli. Wyglądałam wystrzałowo.
Wcale nie trzeba być anorektyczną Jolą, żeby zwracać uwagę mężczyzn. A w
autobusie jakiś facet oczu nie mógł ode mnie oderwać! Jeszcze mnie
stać na niejedno! Wszystko przede mną! Już zawsze będę elegancką kobietą!
Borys przywitał mnie tak, jakby mnie nie widział rok.Podarł
mi rajstopy za czterdzieści cztery złote i zahaczył pazurami o spódnicę
Renaty. Dziura jak jasny gwint! Wbiegłam do łazienki i chlapnęłam lakierem
na oczko w rajstopach. Podobno tak się robi. Mam to w komputerze. W bazie
danych, co robić domowym sposobem w razie różnych wypadków.
Lakier diabli wzięli. Popłynął aż na podłogę. Ani rajstop, ani lakieru. Co
za bzdury w tym komputerze!
I wtedy niestety spojrzałam w lustro. Jeno oko miałam rzeczywiście
świetne. Duże. Błyszczące. Zielony cień znakomicie podkreślał tęczówkę.
Niestety miałam również drugie oko. Wyglądało, jakby mi ktoś przywalił.
Zielony cień pod spodem, tusz pod okiem. Boże, dlaczego mi to zrobiłeś? Dlaczego
nie jestem cyklopem?”
Zanim zaczniesz lekturę tej książki, upewnij się, że masz
przed sobą dwa wolne wieczory, bo gdy już zaczniesz czytanie, trudno Ci będzie
powrócić do leżących odłogiem obowiązków. Polecam również
film o tym samym tytule. Mimo, że inscenizacja znacznie różni się
od książkowego oryginału, jest równie wciągająca i humorystyczna.
Spodoba się nie tylko paniom!
Katarzyna Grochola (ur. 1957) odkąd pamięta, chciała być pisarką. Zanim
jednak zajęła się wyłącznie pisaniem książek pracowała m.in. jako salowa,
korektorka, dziennikarka, konsultantka w biurze matrymonialnym i dyrektor
składu celnego. Przez osiem lat odpisywała na listy czytelniczek „Poradnika
Domowego” i „Jestem”.
Na swoim koncie literackim ma cztery powieści - Przegryźć
dżdżownicę (graną jako monodram przez Joannę Żółkowską) oraz trzy
tomy cyklu Żaby i anioły: Nigdy w życiu! (przełożoną
na rosyjski, czeski, niemiecki i litewski, wkrótce ukażą się przekłady
bułgarski i rumuński), Serce na temblaku i Ja wam pokażę!.
Wydała dwa zbiory opowiadań - Podanie o miłość i Upoważnienie
do szczęścia oraz książkę-wywiad z psychoterapeutą Andrzejem Wiśniewskim
Związki i rozwiązki. Jest również autorką sztuk teatralnych i telewizyjnych,
m.in. Pozwól mi odejść i Kot mi schudł, które zostały nagrodzone
na konkursie dramaturgicznym TESPIS 2000.
Violetta Pieniak
|