tarcza Biuletyn Szkolny

Numer 4 (74) - marzec - rok szkolny 2004/2005

Konkurs Fundacji im. Adama Mickiewicza


12 lutego 2005 uczniowie naszej szkoły wzięli udział w 45. Konkursie Pisemnym Fundacji im. Adama Mickiewicza organizowanym przez Związek Nauczycielstwa Polskiego w Kanadzie.

O godzinie 9.15 w każdej klasie nauczyciele otworzyli zapieczętowane koperty z tematami i uczniowie rozpoczęli pisanie wypracowań na wybrany przez siebie temat. Wcześniej otrzymaliśmy od organizatorów ogólne zagadnienia, które zostały omówione na lekcjach, aby przygotować uczniów do konkursu.

Pierwszej oceny prac dokonywał nauczyciel uczący w danej klasie. Wybierał dwie, trzy jego zdaniem najlepsze i przekazywał komisji, której zadaniem była weryfikacja prac pod względem zgodności treści z tematem wypracowania, oryginalności ujęcia, poprawności stylu i składni wypowiedzi pisemnych.
Komisja w składzie: Jolanta Mamoń, Barbara Morel, Violetta Pieniak wybrała wypracowania następujących uczniów:
 Dominika Figuta kl.III b
 Marty Grygi IIIa
 Zuzanki Bożełko kl. IV a
 Michaliny Wawro IV b
 Pawła Derlukiewicza kl. V b
 Sary Tomaszewskiej Vb
 Kasi Zawisła Va
 Michała Skulimowskiego VI b
 Karoliny Izydorczyk VII
 Pawła Tomaszewskiego I lic
 Aleksandra Chodaka I lic
 Tamary Sztorc II lic
 Wiktorii Kościelniak III lic


Prace zostały wysłane do organizatorów konkursu w Toronto. Wyniki powinniśmy otrzymać przed zakończeniem bieżącego roku szkolnego.
Wszystkim naszym uczniom dziękujemy za udział w konkursie. Każda praca zostanie nagrodzona oceną w dzienniku.

Jolanta Mamoń

Prace zgłoszone na Konkurs im. A.Mickiewicza


Nauczyciel, którego lubię
konkurs

Pani Ola była miłą nauczycielką. Pani Ola jest zawsze uśmiechnięta. Zawsze lubię chodzić do szkoły, bo lubię Panią Olę. Ona wcale dużo nie krzyczy. Dużo się od niej nauczyłam (legendy, czasownik, rzeczownik, przymiotniki, polski język i to nie wszystko).
Asia Kujawa, lat 9, klasa IVB

Moja nauczycielka się nazywa Ewa. Ona jest bardzo grzeczna i nam dużo pomaga. Jest zawsze uśmiechnięta i zadowolona. Mało krzyczy, bo ona to jak anioł. Piękne kręcone włosy. Oczy brązowe jak piękne drzewo! A na Walentynki na pewno dostaje dużo kart od chłopców. Kochana ona jest!
Patrycja Wojdała, 10 lat, klasa IVB

Dlaczego obchodzimy Dzień Pamięci (Remembers Day, Dzień Odzyskania Niepodległości przez Polskę)?

Świętujemy ten wielki dzień 11 listopada, ponieważ jest to dzień w którym Polska odzyskała niepodległość po 123 latach niewoli. Były to lata ciężkiej niewoli, prześladowań, germanizacji, rusyfikacji oraz ogromnego przelewu krwi, tych którzy walczyli w powstaniach i na frontach II Wojny Światowej o wolną i niepodległą Polskę. Jest to dzień pamięci tych, którzy oddali nawet życie za Ojczyznę. W tym wielkim dniu naszej historii, nie wstydźmy się wywiesić naszej narodowej flagi. Znajdźmy trochę czasu aby pomyśleć o tych którzy polegli za Ojczyznę a nigdy nie widzieli jej wolnej. (...)

Pomyślmy sobie czy i my byśmy byli zdolni tak samo uczynić, jeżeli historia się powtórzy (jak to się często zdarza). Ale żeby być zdolnym stanąć do walki za Ojczyznę, musimy znać jej wartości, historię i dorobek. Musimy także brać przykład z wielkich patriotów Polskich. To nic że mieszkamy daleko od Polski. Bierzmy przykład z wielkiego wirtuoza i muzyka J.I. Paderewskiego, który mimo że spędził większą część życia na obczyźnie, to zawsze i wszędzie, żył
i pracował dla Polski. Stał się jednym (obok R. Dmowskiego i J. Piłsudskiego) ze współtwórców odrodzenia Rzeczypospolitej. Bądźmy więc wiernymi synami Ojczyzny.
Paweł Tomaszewski, klasa I liceum

Literackie portrety dzieci na podstawie lektur i filmów

(...) W wielu przeczytanych przeze mnie książkach doszukałem się dzieci: od „Czerwonego Kapturka” po „Przygody Tomka Sawyera” Marka Twaina, Indianina Techawanki z książki pt. „Orle pióro”; państwa Szklarskich, kapitalnych chłopców z „Wakacje z duchami” (tez w wersji filmowej) i Nemeczka z książki pt. „Chłopcy z placu broni”. Mógłbym jeszcze długo wymieniać, ale książka, która mnie zafascynowała nosi imię „Baszta szarej sowy” Ryszarda Doroby.

Bohaterem tej powieści jest Lolek Pudowski, który wraz ze swoją matką żyje w dworku opuszczonym przez właścicieli przed rozpoczęciem wojny. Akcja toczy się w okolicach Puszczy Kampinoskiej (II Wojna Światowa).

Lolek wraz ze swoimi kolegami: Tyką, Zygą i Serdelem marzą o szalonych wycieczkach, lecz ponad wszystko, chcą uczestniczyć w działaniach partyzanckich. Dzięki temu, że Lolek ma kontakty z łącznikiem partyzantów, dowiedział się że nie mogą się bić za Polskę w lesie gdyż są za młodzi. Pewnego dnia kolumna SS-manów przyjeżdża do dworu, by walczyć z partyzantami. Lolek dostrzega jak Niemcy pakuje skrzynie z amunicja do baszty. Tej nocy, ryzykując życiem, zabierają się za amunicję. Wchodzą do baszty od strychu i w kompletnej ciszy pakują ją do worków i wynoszą ja na strych. Następnego dnia, przenoszą ją w wiklinowych koszach, aby ją przenieść na pole i schować w snopkach siana. Lolek zawiadomił wtedy łącznika partyzantów i za dzień otrzymał informacje ze udała im się akcja. Byli bardzo dumni z tego ze brali udział w rozgromieniu Niemców, którzy im dotychczas odebrali pięć lat dzieciństwa.

Uważam ze ci chłopcy wyróżnili się wspaniałym męstwem i odwagą.
Rzadko kiedy rodzą się tacy, którzy tak ostro walczą o swoją ojczyznę.(...)

Aleksander Chodak, klasa I liceum

Praca wyróżniona, ale z racji ograniczeń ilościowych nie zgłoszona do konkursu

Nauczyciel moich marzeń

Wybrałem ten temat ponieważ wiem że niektórzy profesorzy nie lubią dzieci I chętnie by postawili komuś dwóje. Niektórzy są bardzo dobrzy ale żaden profesor nie mógłby się zrównać z nauczycielem moich marzeń a raczej nauczycielką.

Nauczycielka z mych marzeń przychodziłaby do szkoły motorem. Takim pięknym, czerwonym motorem, że gdybym miał klucze, to bym sobie „pożyczył” na długi czas. Nauczycielka uwielbia numer pięć. Nie dziwne byłoby więc że jeśli bym na kartkówce napisał same bzdury, to bym i tak dostał piątke. Pozwalałaby na wszystko! Codziennie przynosiłaby tyle jedzenia ile tylko pragnęłyby dzieci w klasie, No cóż, jeszcze jej nie opisałem fizycznie, coś co powinienem zrobić od początku opisu. Ta nauczycielka jest taka piękna że chłopaki zawsze za nią chodzą. Ma delikatną skórę, piękną twarz i blond włosy. Ma piękne niebieskie oczy i piękną cerę. Ta nauczycielka ma piękną sylwetkę
i długie nogi. Codziennie nosi bardzo piękne ubrania i buty na wysokich obcasach. Razem z wyglądem, nauczycielka ma bardzo dobry charakter. Jeśli cos ci się nie udało to ona ci pomogłaby to zrobić.
(...) Bym sobie poleserował i bym zawsze dostawał same piątki i mama by powiedziała:
- Ale mój syn jest inteligentny! Same piątki przynosi do domu a się wcale nie uczy!

Uważam że to by była najlepsza nauczycielka na świecie. Taka na wszystko pozwalająca nauczycielka, to takie piękne niespełniające życzenie. Taka profesorka była by zapamiętana przez wszystkich. Profesorka która zawsze stawiałaby piątki! No cóż... blondynka nie?

Michał Szymański, klasa I liceum