Loża Dyrektora
Przyznaję uczciwie, że podobnie, jak każdy uczeń ociągający się z odrobieniem
zadania, próbowałam przekonać koleżankę redaktorkę do wydania biuletynu
bez rubryki z „Honorowej loży”. Niestety redakcja obstawała przy zachowaniu
ciągłości. Wobec tego nie pozostaje mi nic innego, jak przekazać Państwu
w jak najkrótszej formie kilka refleksji na temat tego, co za nami
i informacji o tym, co nas czeka.
Choć półmetek za nami, a wręcz marcowa aura ostatnich dni
pozwala się łudzić, że wiosna tuż, tuż, wrócę jeszcze na moment do
naszych imprez jesienno-zimowych.
Listopadowa zabawa zorganizowana przez Komitet Rodzicielski była nie tylko
udana pod każdym względem, ale udowodniła, że kilku dobrze zorganizowanych
ludzi potrafi zrobić wiele dla całej szkoły. Celowo wspomniałam o kilku osobach,
by przypomnieć, że Komitet nie pęka w szwach z nadmiaru współpracowników
i że przyjmie każdego z otwartymi ramionami. Zwłaszcza, że przygotowania
do zabawy wiosennej w toku, a pomóc możecie Państwo w najrozmaitszy
sposób: biorąc udział w przygotowaniach przed, sprzątaniu po, ofiarowaniu
fantów na loterię, a jeśli już na nic nie macie czasu, przyjdźcie
po prostu na zabawę 16 kwietnia.
Również w listopadzie uczniowie wykonali kartki świąteczne, które
– jak w poprzednich latach – przekazaliśmy organizacjom polonijnym
i pensjonariuszom Polsko-Kanadyjskiego Instytutu Dobroczynności.
W grudniu odbyła się tradycyjnie nasza szkolna choinka, uświetniona przygotowanym
przez klasy III przedstawieniem „Dziewczynko z zapałkami spędź Wigilię razem
z nami”. Jakżeż byłam im wdzięczna, że zaprezentowali nam zmodyfikowaną wersję
i nie musiałam wykorzystać pudełka chusteczek higienicznych, które
zabrałam z sobą na wieść, o kim będzie przedstawienie.
Czy Państwo też byliście olśnieni dekoracjami? Miło pracować z utalentowanymi
ludźmi!
Dobrze wypadła również tegoroczna część w kafeterii. Ci z gości,
którzy byli u nas pierwszy raz, byli zachwyceni atmosferą. Ogromne
podziękowania dla wszystkich, którzy pracowali nad sprawnym przebiegiem
tej imprezy. Równie gorąco dziękuję tym, którzy odpowiedzieli
na nasz apel o wsparcie finansowe dla Publicznej Szkoły Podstawowej
w Starym Dzierzgoniu (woj.Pomorskie). Uzbieraliśmy wówczas 304$,
akcja trwa!
Styczeń to miesiąc podsumowania półrocznego wysiłku naszych uczniów.
W niektórych klasach odbyły się spotkania z rodzicami, w innych nauczycielki
przekazały Państwu biuletyn z ocenami i uwagami dotyczącymi tego okresu.
Wierzę, że skorzystaliście Państwo z okazji i zainteresowaliście się postępami
swoich pociech. Nie muszę chyba przypominać, że efekty naszej nauczycielskiej
pracy są bezsprzecznie lepsze, jeśli towarzyszy im Państwa wsparcie (dopilnowanie
odrobienia zadania domowego, wspólne czytanie tekstów itd...)
A propos czytania. Czy rzeczywiście zdajemy sobie sprawę, jak ważna to umiejetność?
Często przyjmujemu po prostu, iż dziecko chodzące na codzień do szkoły francuskiej
czy angielskiej nauczy się tam czytać. Tak, z pewnością i w tym języku, będzie
w przyszłości czytać. Od nas jednak – i to bardziej od rodziców niż
nauczycielek, które w końcu mają do dyspozycji tylko 3 sobotnie godziny
- zależy, czy dziecko opanuje sztukę czytania po polsku na tyle, że
w przyszłości, gdy jego kontakty z polskim środowiskiem będa coraz luźniejsze,
sięgnie choćby po polską gazetę, o książce nie śmiem nawet marzyć.
W kwietniu powinno się odbyć również walne zebranie Komitetu Rodzicielskiego,
bowiem wraz z końcem roku szkolnego kresu dobiega moje administrowanie szkoła.
Zgodnie z regulaminem szkoły na zebraniu 11 stycznia 2005 grono nauczycielskie
jednomyślnie wybrało na kierownika koleżankę Lidkę Pacak. W myśl tego samego
statutu wybór ten powinien zostać zatwierdzony przez Komitet Rodzicielski
i wówczas będziemy mogli wszyscy gratulować mojej następczyni.
Z walentynkowymi serdecznościami
Elżbieta Jędrzejowska
|