Lekcja historii
„Walka o wolność, gdy się raz zaczyna,
Z krwią ojca spada dziedzictwem na syna”
G. G. Byron Giaur tłum. A. Mickiewicz.
W nocy z 22 na 23.I.1863r. wybuchło Powstanie Styczniowe.
Rozpoczęcie tego najdłuższego ze wszystkich dotychczasowych polskich zrywów
wyzwoleńczych poprzedzone było intensywnym budzeniem się zaangażowania patriotycznego
wśród ówczesnego pokolenia młodych Polaków.
Entuzjaści walki o ponowne odzyskanie przez Polskę niepodległości
zjednoczeni byli wówczas wokół dwóch programów
politycznych. Pierwszy z nich głosił, że droga do niepodległości wiedzie poprzez
walkę zbrojną, którą trzeba podejmować w każdych warunkach. Drugi
program podkreślał natomiast konieczność formowania i pogłębiania świadomości
narodowej Polaków. Zbrojne powstanie przeciw zaborcy miałoby być tylko
logicznym zwieńczeniem pracy nad narodowym budzeniem umysłów i sumień.
Bezpośrednim jednak impulsem do podjęcia walki zbrojnej z rosyjskim
ciemięzcą były carskie plany wcielenia ok.50 tys. młodych Polaków do
armii zaborcy na 25 lat. Po dwóch latach nierównych zmagań powstańców
z rosyjskim okupantem powstanie upadło.
Represje, jakie po nim nastąpiły były skierowane w trzech podstawowych
kierunkach. Carat postanowił wtedy dokonać całkowitej rusyfikacji Królestwa
Polskiego, przy jednoczesnym odpolszczeniu ziem stanowiących integralną część
dawnej Rzeczypospolitej oraz rozprawić się z Kościołem katolickim-ostoją nadziei
i stróżem naszej narodowej tożsamości.
W związku z tym uczestników powstania skazywano na śmierć
albo zsyłano masowo na Syberię, a ich majątki konfiskowano. Statystyki odnotowują
konfiskatę przez carat 4254 majątków szlachty polskiej oraz grabież
ziemi dokonaną wygnanym na Sybir 7 tys. rodzin
z zaścianków szlacheckich. Zagrabionym w ten sposób polskim
mieniem zaborca obdzielił następnie swych lojalnych urzędników,
a także wyróżniających się carskich szpiegów i donosicieli,
którzy już w 1885 r. byli nowymi właścicielami bądź dzierżawcami 2966
dużych majątków, w których najemnymi pracownikami zostali zubożali
Polacy. Liczbę zesłańców z tamtego okresu oblicza się na ok.250 tys.
Trafili oni w dużej części do niewolniczej pracy w syberyjskich kopalniach.
Carat uznał ponad to, że Gubernie litewsko-ruskie wchodzące
przez blisko 400 lat w skład Rzeczypospolitej to nie tylko ziemie przyłączone
do Rosji, ale jest to kraj odwiecznie ruski. Aby temu kłamstwu nadać pozory
prawdy przystąpiono do systematycznego niszczenia wszelkich śladów
cywilizacji, jakie wniosła ze sobą Polska. Z Wilna wywieziono do Moskwy zbiory
muzeum archeologicznego, ponieważ jego zabytki ukazywały dawną obecność Polaków
na tych ziemiach. Używanie języka polskiego w miejscach publicznych zostało
zabronione. Wprowadzono też rzecz do tej pory niespotykaną-najpierw 10-cio,
a później 5% podatek od narodowości, który Polacy ze względu
na swe pochodzenie musieli płacić przez 40 lat.
Przystąpiono też do oficjalnego niszczenia Kościoła katolickiego.
W 1864 r. skarb państwa rosyjskiego przejął wszystkie jego majątki
i fundusze. Większość zakonów męskich i żeńskich została skasowana.
Dyrektywy władz rosyjskich nie liczyły się ze stanowiskiem Rzymu. Językiem
liturgii miał być język rosyjski.
Kościoły katolickie zamykano bądź przerabiano na cerkwie.
Opornych kapłanów, w tym licznych biskupów, zsyłano na Syberię
skąd wielu z nich już nie wróciło.
Polski zryw ku wolności z roku 1863 uwiecznił w swych przepięknych
i wzruszających rycinach i obrazach Artur Grottger (1837-1867), zaś stracony
na stokach warszawskiej Cytadeli w 1865 r. dyktator powstania Romuald Traugutt
tak wyraził cele powstańczej walki, które wiernie streszczają najwyższe
i ponadczasowe aspiracje naszego Narodu:
„Celem zaś jedynym i rzeczywistym Powstania naszego jest odzyskanie
niepodległości i ustalenie w kraju naszym porządku opartego na miłości chrześcijańskiej,
na poszanowaniu prawa wszelkiej sprawiedliwości, udzielając obywatelom należytej
swobody, bez naruszania powagi i prawdziwej siły, jaka się władzy najwyższej,
strzegącej i porządku i bezpieczeństwa wszystkich, należy”.
Opracował Tadeusz Gryga
|