tarcza Biuletyn Szkolny

Numer 5 (75) - maj - rok szkolny 2004/2005

Humor z zeszytów


Wszyscy jednak wiemy, że na „humor z zeszytów” nasi uczniowie nie mają monopolu. Nawet maturzyści są w tym temacie całkiem nieźli, oto kilka cytatów z ich wypracowań egzaminacyjnych:


A było ich tysiące, a nawet setki.

Czytałem sztuki Szekspira. Dwie zapamiętałem: Romeo i Julia.

Danusia ratując Zbyszka przed napaścią dzikiego zwierza zabiła go.

Danusia weszła na ławę i zaczęła grać na lutownicy.

I wtedy Jagienka wybiegła z domu i ruszyła z kopyta za zbyszkiem.

Idąc do szkoły wykoleił się tramwaj

Baryka zakopał precjoza wraz z żoną i synkiem.

Była to wyspa położona z dala od morza.
 
Car się zlitował i zmienił mu karę śmierci na żywot wieczny.

Chemik pracuje dlatego w białym fartuchy, aby nie wyżreć dziury w ubraniu.

Chłop pańszczyźniany musiał znosić panu jajka.

Boryna był teściem żony syna Antka Hanki.

Chrobry pomógł odzyskać tron swemu zięciowi Swiętopchełkowi.


Kirkor poszukując cnotliwej żony załamał się na mostku i poszedł do wdowy.

Dulska była powodem ciąży Hanki.

Edwart III nie mógł zostać królem Francji, bo jego matka nie była mężczyzną.

Faraonowi wmurowano do grobowca jego najlepszą żonę. Wmurowano ją na żywca.

Gerwazy wyciągnął szablę i szczelił.

Góral ma na głowie kapelusz, spodnie i kierpce.

Górnik pogłaskał konia po głowie i cicho zarżał.

Kiedy ojciec wracał z koniem do domu, to chłopcy pchali mu do pyska skórki od chleba.

VP


Kalendarz szkolny | Informacje o szkole | Komitet rodzicielski | Klasy | Kącik uczniów | Album szkolny | Dla nieobecnych | Biuletyn Szkolny | Kontakt