Kącik kulinarny
Ziemniaki z piekarnika
Ziemniaki (każdy gatunek, nie polecam tylko żółtych)
obieramy i kroimy w ósemki, wysypujemy
na blaszkę lub naczynie żaroodpoorne (wielkości połowy piekarnika) z
rozsądną ilością oleju na dnie.
Ziemniaki obsypujemy:
- ostrożnie ostrą papryką mieloną,
- do smaku vegetą,
- obficie łagodną papryką mieloną.
Mieszamy aż będą równomiernie obtoczone przyprawami
i olejem.
Pałki kurczaka z piekarnika
Pałki kurczaka obsypujemy:
- ostrożnie ostrą papryką mieloną i pieprzem,
- do smaku vegetą,
- według upodobania majerankiem,
- obficie łagodną papryką mieloną.
Na blaszkę lub naczynie żaroodpoorne (wielkości połowy piekarnika),
posmarowane olejem, wysypujemy suszone żurawiny pokrywając nimi dno naczynia,
skrapiamy wodą.
Układamy na żurawinach tak aby je zakryć, właśnie przygotowane pałki (a jeszcze
lepiej jeśli miały okazję poleżeć powiedzmy trzy dni w lodówce by
przejść przyprawami).
Ziemniaki i pałki kurczaka wstawiamy jednocześnie do piekarnika, pieczemy
godzinę w temperaturze 380°F (190°C).
Pod koniec pieczenia dobrze jest przemieszać ziemniaki aby równomiernie
się przypiekły, pałki kurczaka okręcić aby równomiernie się opiekły.
Jeśli goście się spóźniają lub zapomnieliśmy o naszym pieczeniu
i przedłuży się ono ponad godzinę nic nie szkodzi, moje dzieci twierdzą że
jest jeszcze smaczniejsze, a goście i tak będą palce oblizywać.
Pałki kurczaka z piekarnika ale z rodzynkami
Pałki kurczaka solimy i obsypujemy sowicie mielonym cynamonem.
W tym wypadku układamy je na rodzynkach.
Naczynie oczywiście posmarowane olejem i rodzynki skropione wodą.
Pieczamy tak samo ale te pałki najlepiej smakują z gotowanym ryżem.
Wypróbowane przepisy poleca Jolanta
Woźnowska