10 pytań do...
 Aliny Kapuścińskiej
Uczy od dwudziestu lat. Jest pionierką naszej szkoły – jedyną która
wytrwała do dziś. Zaczynała od zerówki, promowała do VI-tej klasy,
dalszych promocji
odmawia. Z zawodu jest ekonomistą, nauczycielką w polskiej szkole została
jak większość z nas z przypadku i z zamiłowania. Ukończyła Akademię
Ekonomiczną we Wrocławiu i jak na ekonomistę przystało liczy skrupulatnie
wszystko: uczniów, którzy przewinęli się przez jej klasy (329
!), ilość godzin lekcyjnych (1710-do końca ubiegłego roku szkolnego) i 8550
minut zaprzepaszczonych przez spóznialskich.
- W dzieciństwie wołali na mnie... nie pamiętam.....
- Gdy chodziłam do szkoły najbardziej nie lubiłam... godziny
wychowawczej.
- Moim największym marzeniem jest... jeść wszystko
co lubię i nie tyć oraz odbyć podróż dookoła świata.
- Gdybym mogła na jeden dzień wcielić się w dowolną postać
historyczną lub gwiazdę dzisiejszych czasów wybrałabym... Leonardo
da Vinci za jego wszechstronność.
- Moją ulubioną potrawą jest.... śledź w czekoladzie.
- Najbardziej nie lubię... kłamstwa .
- Gdy mam zły nastrój... lepiej uciekać, chyba
że już zdażyłam się schować.
- Wśród wad mojego charakteru wymieniłabym napewno...
nadmiar spostrzegawczości.
- Gdy uczniowie nie dają mi prowadzić lekcji... nie
wyobrażam sobie takiej sytuacji.
- Moim największym osiągnięciem w polskiej szkole było...
przetrwać 6 kierowników, 578 sobót lekcyjnych, przygotować
ponad 20 przedstawień i widzieć blask radości w oczach moich byłych
uczniów - absolwentów NASZEJ SZKOŁY.
Pytania opracowała Violetta Pieniak
Autor tekstu wstępnego – bohaterka wywiadu
|